sobota, 21 stycznia 2017

Wegański zestaw pędzli Zoeva Bamboo

Hej hej :)

Zapraszam Was na post do kawy, czyli moją opinię na temat pędzli marki Zoeva. Zestaw nazywa się BambooLuxury Set vol.2.

Zacznijmy może od tego, co znaczy, że pędzle są wegańskie. Nie, nie bez szynki i jajek, niektórzy mylą pojęcia i ograniczają weganizm do samego sposobu odżywiania się. A weganizm jest stylem życia, polegającym m.in. na nie kupowaniu produktów pochodzących od zwierząt, futer, skór ani kosmetyków testowanych na zwierzętach. Producenci pędzli z naturalnego włosia zapewniają, że ich włosie zostało w delikatny sposób wyczesane, prawda jest nieco bardziej drastyczna, dlatego zdecydowałam się na pędzle z włosiem sztucznym, w tym przypadku typu taklon. Jest to dosyć śliski materiał, często wykorzystywany przy produkcji pędzli. Patrząc z tej bardziej praktycznej strony, włosie syntetyczne chłonie mniej produktu, nie uczula i ma dużo innych zalet, których brakuje włosiu naturalnemu.

O marce Zoeva nie mogę powiedzieć zbyt wiele, ponieważ ten zestaw pędzli jest dla mnie jedyną podstawą do wyrażenia jakiejkolwiek opinii. Zoeva jest marką niemiecką, całkiem młodą, produkującą zarówno niesamowite zestawy pędzli, jak i kosmetyki. Co jest dla mnie ważnym aspektem, marka nie testuje na zwierzętach, także kupując pędzle nie miałam ich na sumieniu, bo nie wiem czy wszyscy wiedzą, testy są finansowane z pieniędzy klientów. Zdecydowanie jest to wyższa półka, inwestujemy w bardzo dobre produkty, wysokiej jakości. 

Zanim przejdziemy do samych pędzli, muszę wspomnieć o dodatkach dołączonych do zestawu. Pierwszym z nich jest duża kosmetyczka. Znajdują się one w każdym zestawie Zoeva, różnią się między sobą kolorystycznie i wielkością, w zależności od wielkości zestawu. Kosmetyczka w zestawie bambusowym na piękny, karmelowy odcień, w środku jest metaliczno-złota. Starannie wykonana i przepiękna. Oprócz tego, w zestawie znalazła się tuba do przechowywania pędzli podczas podróży, lub nawet na co dzień. Z tego co kojarzę, nie ma podobnej w innych zestawach, co czyni bambuski wyjątkowymi. :) Wygląda bardzo elegancko i również mi się bardzo podoba. Na początku myślałam, że będę ją wyciągać tylko na wyjazdy, jednak jest zbyt piękna, aby ją chować, więc trzymam w niej pędzle cały czas. :) Wykonana z tekturki i bardzo praktyczna.

Czas na najlepszą część. W zestawie znajduje się osiem pędzli, teoretycznie pięć z nich jest do twarzy, a trzy do oczu. Mówię teoretycznie, bo każdy może używać pędzli na swój sposób, byleby było wygodnie. Trzonek pędzli jest wykonany z bambusa, od czego z pewnością wzięła się nazwa kolekcji. Na nim nazwa i numer pędzla, znak kolekcji oraz nazwa marki. Skuwka jest złota, co odróżnia kolekcję od vol.1, która według mnie była nieco brzydsza. Te pędzle wyglądają wyjątkowo pięknie i luksusowo. Na skuwce wytłoczona nazwa kolekcji Bamboo. Są niezwykle piękne, nawet zdjęcia nie oddają ich uroku. Sama nie spodziewałam się tak starannego wykonania i cieszących oko kolorów, które po prostu trzeba zobaczyć na żywo.

O włosiu już co nieco powiedziałam, ale mogę dodać, że jest ultra miękkie i niesamowicie przyjemne. Spotkałam się z opiniami, że przez kolor włosia wygląda ono na wiecznie brudne, jednak obalam ten mit, pędzle wyglądają bardzo ładnie nawet z ciemnym włosiem. Wcale nie utrudnia to pracy nimi. Włosie w niektórych pędzlach jest mocniej zbite, w innych bardziej elastyczne. 


_______________

#103 Defined Buffer 
Jeśli istnieje coś takiego jak skośny flat top, to jest to właśnie ten pędzel. Odpowiednik znanych gąbeczek wśród pędzli. Podkład nałożony nim wygląda równie naturalnie.

#105 Highlight
...Czyli mniejszy odpowiednik #101. Wygląda dosłownie jak młodsza siostra. Stworzona do nakładania rozświetlacza i w tej funkcji spisuje się najlepiej. 

#109 Face Paint
Pędzel widocznie mniejszy od poprzednich, z krótszym trzonkiem i "spłaszczonym" włosiem. Idealny do konturowania.

#128 Cream Cheek
Najlepszy pędzel do różu. Można nim także nakładać puder, bronzer... Jeden z tych bardziej uniwersalnych puchaczy. U mnie znalazł rolę przy nakładaniu właśnie pudru.

#142 Concealer Buffer
Mały pędzelek służący według nazwy do nakładania korektora. Jakby się uprzeć, można nim rozblendować cienie na powiekach, jednak jest trochę większy od typowych pędzli tego typu.

#227 Soft Definer
#234 Classic Shader
Pędzle sprawdzające się przy nakładaniu cieni do powiek.

#317 Wing Liner
Najcieńszy i najbardziej precyzyjny, skośny pędzelek do brwi i eyelinera, jaki w życiu widziałam. Nawet zaczęłam malować nim kreski, co przy opadającej powiece jest nie lada wyzwaniem. 

_______________

Sporo nagadałam się o zaletach, to teraz czas przejść do wad. 

Kompozycja pędzli w zestawie. Zdecydowanie wymieniłabym jeden z dwóch podobnych do siebie pędzelków do cieni na porządny pędzel do pudru. Niestety, w całej kolekcji, nawet poza zestawem, ciężko znaleźć odpowiedni, puchaty pędzel. Jest jeden kabuki, ale ja nie przepadam za takimi modelami, więc korzystam z tego do różu, który nie jest idealny w tej roli. Czytałam, że zestawy są składane w taki sposób, aby właśnie jak najwięcej osób zdecydowało się na kupno osobnych pędzli poza zestawem. Im się to opłaca, nam niekoniecznie.

Cena. Niewątpliwie bardziej opłaca się kupić pełen zestaw z tubą i kosmetyczką za niecałe trzy stówy, niż kupować pojedynczo pędzle, które za sztukę zbliżają się do ceny 100zł. W zestawie wychodzi ok. 20zł za jeden pędzel, odliczając szacowaną cenę kosmetyczki i tuby. Także różnica spora. Jednak należy pamiętać, że płacimy za porządną jakość, świetne pędzle i po części także markę, która prężnie się rozwija.

Dostępność. W Polsce obecnie wyłącznie przez internet oraz stacjonarnie w drogeriach internetowych z opcją odbioru osobistego. Niedługo wejdą do Sephory, ale cena powala, także polecam kupować przez internet. Liczę na to, że Zoeva będzie lepiej u nas dostępna, ponieważ uważam,że jest to świetna marka, doceniam ją nie tylko za pędzle, ale i kosmetyki, których nie miałam okazji jeszcze testować.
_______________


Na marginesie wspomnę o ważnej kwestii, która dotyczy nie tylko tych pędzli, ale także innych produktów z wyższej półki. Szukając w internecie najtańszej oferty, natknęłam się na mnóstwo podróbek. Cena 100 złotych za zestaw warty 300zł nie jest normalna. Nie dajcie się nabrać. Allegro lub jego chiński odpowiednik to nie są dobrym pomysłem. Również kupowanie używanych pędzli od osoby, która zgubiła paragon lub dostała w prezencie więc nie ma gwarancji. 

Bez żadnych linków. Post nie jest sponsorowany, a moja opinia jest w 100% wiarygodna.

Love,
Julia :)

13 komentarzy:

  1. Ładne pędzle. Ja też muszę sobie kupić jakieś, ponieważ moje są na wykończeniu. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te pędzle! :)
    Chętnie bym takie przygarnęła, chociaż w sumie mam obsesję na punkcie pędzli i przygarnęłabym wszystkie :D
    My blog(Click)♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do chińskiego odpowiednika Allegro - zamówiłam zestaw pędzli z Zoeva , dla porównania - tam zapłaciłam niecałe 40 zł za zestaw. A nie różnią się zupełnie niczym od mojego drugiego oryginalnego zestawu. Także nie jestem pewna czy warto przepłacać. Nie wiem jak z jakością , bo oba zestawy mam troche ponad pół roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nawet nie chodzi o jakość. Wiadomo, chińskie pędzle są bardzo dobrej jakości i sama to przyznaję. Ale ktoś wiele lat pracował nad marką Zoeva, nad jej dobrym imieniem, a teraz ktoś bezczelnie podrabia nazwę i produkty dla własnego zarobku. Po za tym, jest to nielegalne.

      Usuń
  4. Sama chętnie bym się nimi zaopiekowała ♥

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba przesada. Rozumiem, że można przejść na weganizm w kontekście jedzenia... ale pędzle to już chyba popadanie w skrajności. A buty ze skóry? Olej palmowy?.. Też całkowita rezygnacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru finansować okrutnego przemysłu, jakim jest mordowanie zwierząt dla pędzelków czy ciuchów. Twoje sumienie- Twoja sprawa. Po za tym żyjemy w czasach, w których mamy dużo zamienników- syntetyczne pędzle, futra, skóry... Także w kwestii jedzenia. ;) Przejście na wegański styl życia nie jest żadnym wyzwaniem, kiedy dookoła nas są same wegańskie zamienniki. ;) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Zgadzam się Julia. Weganizm to nie tylko styl żywienia. To głos stworzeń, które go nie mają. To nasza przyszłośc, ludzkość, planeta. Szkoda, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że ten potężny przemysł, nie tylko zabija zwierzęta, ale zabija też planetę.

      magdawiglusz.blogspot.com

      Usuń
  6. Marzą mi się te pędzle i w ogóle kosmetyki z Zoevy. Tyle dobrego się o nich naczytałam.
    Masz rację nic co kosztuje o wiele taniej nie może być oryginalne. Nie ma tak łatwo na świecie :D

    Obserwuję i zapraszam ;)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne perełki, ja narazie mam wystarczająca ilśc pędzli ale mimo to, te kuszą mnie bardzo ;)
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja! :)