sobota, 15 października 2016

Poczta do Julii- Wrzesień 2016

Cześć :)
Ostatnio trochę wypadłam z rytmu, dlatego piszę nieco spóźnionego posta z moją wrześniową pocztą. Zapraszam! :)

-------------------------------------------------------------------------
Zacznę od flagowych pocztówek z 9 krajów: Holandii, Japonii, Norwegii, Czech, Niemiec, Indonezji, Austrii, Szwecji i Słowenii. Są one uzupełnieniem mojej małej kolekcji, którą zbieram już od sierpnia. 


Te trzy pocztówki pochodzą z wymiany z Eugenią z Rosji. Przysłała mi ona kartkę z jej miejsca zamieszkania- Kamczatki (na wschodnim końcu Rosji, piękne miejsce!), pocztówkę z Matrioszką oraz ostatnią, przedstawiającą rosyjski samowar.


Kolejne dwie to kartki z kolekcji "Greetings from...", które przywędrowały do mnie z Finlandii i Rosji. Do pełnej kolekcji brakuje mi już tylko kilku. :)


Następne są kartki z Turcji. Wbrew pozorom, nie są one od jednej osoby, a dwóch, pochodzą z jednego wydawnictwa. Dwie z nich, znajdujące się po lewej stronie, dostałam od pewnego Turka, za to ta po prawej, przyszła do mnie od niesamowitej dziewczyny- Ukrainki, która uwielbia podróżować. Mieszkała już w kilku krajach, obecnie mieszka właśnie w Turcji.


Kartki przedstawione na kolejnym zdjęciu są z Turcji, Chin, Anglii i USA. Pierwsza, z Turcji, to wynik wymiany, dwie kolejne to niespodzianki, a ostatnią wygrałam w konkursie na postcrossingowej grupie. :)


Kolejne pochodzą z Tunezji, Indii i Niemiec. Jedynie ta z Niemiec przyszła do mnie przez Postcrossing, pozostałe są z wymian. :)


Mapka przedstawiona na następnym zdjęciu to mapa wyspy Man. Stamtąd też przyszła do mnie ta pocztówka. Kolejna to przepis na tradycyjne, angielskie danie, a ostatnia widok Tokio nocą. Ostatnie dwie to oczywiście niespodzianki. :)


Te kartki zostawiłam na koniec, bo są po prostu brzydkie. Przyszły do mnie z palestyńskiej Gazy, nadawca wypisał je jak kura pazurem, na dodatek jedna z nich jest napisana po arabsku.


Love,
Julia :)