czwartek, 18 sierpnia 2016

BohaterON. Napisz do Powstańca

BohaterON to akcja, której celem jest upamiętnienie i uhonorowanie uczestników Powstania Warszawskiego. Jest nieźle nagłośniona, dlatego zakładam się, że słyszałeś o niej w telewizji lub przeczytałeś w internecie bądź w gazecie. Będąc niedawno na poczcie, dostałam od Pani dwie kartki, zaadresowane do fundacji Sensoria, która przekazuje kartki wybranym przez nas powstańcom. Wiele osób narzekało na te kartki, słyszałam, że miejsca na tekst jest tyle, że pożal się Boże. Rzeczywiście. Kartki nie powalają swoim designem, a trzy czwarte części do wypisania, zajmuje miejsce na adres, który równie dobrze mógłby zająć połowę mniej. Po stronie, na której można napisać kilka słów od siebie, oprócz tekstu o akcji zostaje pały paseczek, na którym zmieści się jedno słowo. Byłam załamana, bo wiedziałam, że chcę napisać coś więcej, a te pocztówki po prostu na to nie pozwalają. Sam pomysł niezły, ale wykonanie- masakra. Pomimo wszystko stwierdziłam, że napiszę listy i wyślę je na adres z pocztówek. Na stronie internetowej bohateron.pl można znaleźć listę uczestników Powstania Warszawskiego, wybrałam dwie osoby: sanitariuszkę, Panią Barbarę Gancarczyk, jak się okazało przy wypisywaniu listu, urodzoną tego samego dnia, co ja, z taką różnicą, że 78 lat wcześniej, czyli 18 kwietnia 1923 roku. Służyła w Śródmieściu i na Starym Mieście, została na Starówce na ochotnika z rannymi powstańcami. Drugą osobą jest Pan Kazimierz Klimczak, jeśli się nie mylę, najstarszy z powstańców, bo urodził się w 1914 roku. Przeczytałam wywiad z tym Panem (link) i stwierdziłam, że jego historia jest niezwykle inspirująca i ciekawa. Napisałam, co miałam napisać i wysłałam w ozdobionych kopertach. Mam nadzieję, że moje listy dojdą całe do wybranych przeze mnie osób. 

Ciebie także zachęcam do wzięcia udziału w akcji. Pamiętaj- ci ludzie byli gotowi oddać życie za Twoją wolność! 





Love,
Julia :) 

czwartek, 4 sierpnia 2016

Mój artykuł w "Victorze"- Czym jest Postcrossing?

Hej hej! :)

Dzisiejszy dzień- czwartek, jest dniem, na który czekałam już od dłuższego czasu. To od dzisiaj można kupić 16. numer Victora Gimnazjalisty, w którym przeczytać można napisany przeze mnie artykuł o Postcrossing. Kiedyś pisałam już na ten temat post, było to około półtora roku temu. W międzyczasie stało się to moją pasją i cieszę się, że mogłam się tym podzielić z czytelnikami Victora.

Z samego rana, wystrojona jak traktor na dożynki, pojechałam do Empika, ponieważ właśnie między innymi tam można kupić tę gazetę. Gdy tylko dotarłam na miejsce, wpadłam do sklepu szukać magazynu. Od razu zajrzałam do środka i znalazłam swój tekst, naprawdę pięknie zaprezentowany. Kupiłam egzemplarz, przebrałam się i pojechałam do mojej babci, do pracy. Nikt wcześniej nie wiedział o tym, że udało mi się napisać ten artykuł, z małym wyjątkiem, czyli moją siostrą, która na moją prośbę trzymała wszystko w tajemnicy. Jestem mega zadowolona, że mój artykuł został opublikowany na łamach Victora, ponieważ bardzo lubię tę gazetę. Babcia również się ucieszyła. :) "Victor" to magazyn dla nastolatków, zupełnie inny niż wszystkie- warto go poznać.


(Rozsypane znaczki na zdjęciach to otrzymany przeze mnie dzisiaj prezent od kolegi z Londynu!)

Dla niewtajemniczonych w Postcrossing, napiszę małą aktualizację mojego starego posta na ten temat. Jest to coś, czym zaraziłam się rok i 7 miesięcy temu, a polega na wymianie pocztówek z osobami z całego świata. Świetna okazja do poznania nowych ludzi, kultur, języków. Postcrosserzy to osoby bardzo sympatyczne i otwarte na nowe znajomości, wiele osób poznałam dzięki swojej pasji i dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy na temat innych państw i religii. Nie ukrywam, że dzięki Postcrossing rozwijamy swoją wyobraźnię i pisanie w obcych językach. Sam ten fakt zachęca do dołączenia do tego projektu. Zbieranie pocztówek jest moim zainteresowaniem już od dłuższego czasu, tak jak opisałam to w Victorze, każda pocztówka przypomina mi o innych osobach, innym miejscu, każda jest dla mnie wyjątkowa i na długo zostaje w mojej pamięci.

Wszystko, co należy zrobić, aby dołączyć do Postcrossing, to rejestracja na stronie. Następnie można napisać parę słów o sobie, mieście, w którym żyjemy oraz swoich preferencjach co do otrzymywanych pocztówek. Opcjonalnie można dodać swoje zdjęcie profilowe. Tuż po tym można wylosować pierwsze adresy, pod które należy wysłać pocztówki. Postcrosserzy bardzo cenią sobie kreatywność, dlatego warto napisać coś więcej od siebie oraz ładnie ozdobić pocztówkę! :) Ładne znaczki także przykuwają uwagę, polecam sklepy filatelistyczne (na poczcie raczej ładnych znaczków nie dostaniemy). Jeśli chodzi o Warszawę, taki sklep znajduje się przy poczcie na ul. Świętokrzyskiej. Wraz z adresem losujemy także unikalny numer ID pocztówki, który należy na niej umieścić, aby osoba, która dostanie tę pocztówkę, mogła ją zarejestrować w systemie. Gdy już pocztówka dojdzie, a odbiorca za pomocą tego numery doda ją, Twój adres pojawi się jako następny do wylosowania. Zazwyczaj na jedną zarejestrowaną pocztówkę dostaniemy kilka w zamian, lecz z czasem to się wyrównuje. Zasada jest taka, że liczba wysłanych pocztówek równa się liczbie otrzymanych.



Wracając do plusów Postcrossing, jak widzicie, wszystko jest bardzo łatwe, a zarejestrować się można w każdej chwili, jest to całkowicie darmowe (no, z wyjątkiem znaczków, te niestety trzeba kupić :)). Postcrossing daje nam także możliwość indywidualnej wymiany pocztówek. Na Facebooku można dołączyć do naszej grupy międzynarodowej, lub polskiej, oraz tam zadawać pytania i wymieniać się z dowolnymi osobami. Zazwyczaj bywają uczciwe, nie zdarzyło mi się jeszcze zostać oszukaną przez innego Postcrossera. :) Polecam- naprawdę warto do nas dołączyć! :)

Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękuję redakcji magazynu Victor za możliwość napisania tego artykułu- jest mi niezmiernie miło, że zostałam doceniona! :)



(A na tym zdjęciu widzicie pięć pocztówek napisanych w pięciu różnych językach!)

Zachęcam do kupienia gazety oraz dowiedzenia się więcej na ten temat, chętnie także odpowiem na pytania na Facebooku bądź w wiadomościach email. Ewentualnie, możecie zadawać je w komentarzach. :)  Jak zwykło nam mawiać:

Happy Postcrossing! :)