wtorek, 31 maja 2016

Haul Dresslink- pędzle, naszyjniki...

Hej hej! :)
Wczoraj dostałam paczkę ze sklepu Dresslink, dlatego chciałabym Wam pokazać co ciekawego zamówiłam. :) Mogę szczerze powiedzieć, że wszystko jest bardzo trafione i ze wszystkiego jestem zadowolona. Paczka szła w przeciętnym czasie (ok 15 dni, czyli nieco dłużej niż zwykle). Nie mogłam się doczekać, aż ją otworzę, ponieważ zamówiłam dwa nowe zestawy pędzli (mój stary zestaw do kupienia tutaj). Jak się okazało, pędzle z obu zestawów są bardzo do siebie podobne i gdyby nie napisy na jednym z zestawów, nie byłoby między nimi większej różnicy.

Pierwszy z zestawów to znany i lubiany przez wszystkie blogerki, najbardziej podstawowy zestaw ośmiu pędzli. Włosie jest bardzo miękkie i przyjemne, trzonki matowe- czarne, skuwka złota. Nic wielkiego, a jednak są prześliczne. :) Muszę jednak przyznać, że nigdy nie zawiodłam się tak jak tym razem w kwestii zapachu. Pff, zapachu, ciężko mi to nazwać zapachem, niemiłosierny smród poczułam już po otwarciu paczki. Niestety pędzli czeka dłuuuga kąpiel!


Drugi zestaw to już coś innego i nie wiedzieć czemu, mniej popularnego. W zestawie znajduje się dwanaście pędzli firmy Maange. Pomijając fakt, że śmierdzą jak poprzednie, zdziwiło mnie to, że wszystkie są podpisane w ten sam sposób. Dosłownie, wszystkie mają te same numerki. Nieważne, nie zwracam na to uwagi. :) Pędzelki są bardzo miękkie, nic się nie rusza, nic nie wypada. Bardzo dobrej jakości zestaw. Ogromny plus za pędzel typu skunksik- rzeczywiście jest to duo fiber, a nie pofarbowana końcówka. :)


Tym razem coś do zdobienia paznokci- zestaw sond. W całym zestawie jest ich aż pięć, każda w innym kolorze i innej wielkości. Fajny gadżet, który można dorzucić do zamówienia, bo kosztuje grosze. :)


Kolejną rzeczą jest naszyjnik, dostępny na stronie w kilku opcjach kolorystycznych. Zamówiłam biały i bardzo mi się podoba, ale nie przekonuje mnie na tyle, abym go nosiła. Prawdopodobnie go sprzedam, albo komuś oddam, także śledźcie mój profil na vinted. :) Swoją drogą, jest bardzo dobrze wykonany, ale przyszedł do mnie z odpiętym w jednym miejscu łańcuszkiem. Wada niewielka i łatwa do naprawy, ale jak już jestem szczera, to Was o tym informuję. :)


Kolejny naszyjnik, trochę bardziej mi się podoba niż poprzedni. Jest to zwykła, jasna różyczka na długim łańcuszku. Idealny na co dzień, dobrze wykonany. Jakby się dokładnie przyjrzeć, widać, że to tanie i chińskie, ale szczerze- nie przeszkadza mi to ani trochę, podoba mi się i będę go nosić. :)


Ostatnią już rzeczą jest zestaw naklejek do zdobienia na paznokciach typu french manicure. Niemal zawsze coś takiego zamawiam, czasami dziesięć takich opakowań, czasami tylko trzy. Kosztują grosze i zawsze warto je dodać do zamówienia. Mam już takich całą górę i zamierzam powiększać swoją "kolekcję", uwielbiam french manicure. :) Jak tylko odrosną mi paznokcie, mam zamiar zrobić coś ciekawego, ale póki co się regenerują. :D



Love,
Julia :)


niedziela, 15 maja 2016

Wiosenny makijaż+ ramiączka Promees

Hej Dziewczyny!

Korzystając z wolnego piątku posiedziałam trochę dłużej przed lusterkiem i tak oto powstał makijaż który Wam dzisiaj przedstawię. Typowo wiosenny- turkusowa kreska, koralowe usta i rozświetlona cera. Wszystkie kosmetyki są cruelty free, tzn. nietestowane na zwierzętach, zwracam na to uwagę, więc tylko Was informuję, że wszystkie te produkty są sprawdzone i można je dodać do "zielonej listy". :) Swoją drogą, tusz do rzęs Lash Extension z Lovely jest dużo lepszy od tej sławnej, żółtej wersji, polecam wypróbować. :)


Kosmetyki, których użyłam: 

-Podkład Catrice Nude Ilussion 010
-Puder Wibo Fixing Powder
-Róż Lovely OH OH blusher
-Rozświetlacz Lovely Gold Highliter
-Bronzer Wet n Wild
-Paleta cieni Lovely Dark Nude (cienie 2 i 4)
-Paleta cieni Catrice Absolute Matt
-Eyeliner Lovely
-Tusz do rzęs Lovely Lash Extension
-Kredka do oczu Catrice
-Cień do brwi Essence Blonde
-Pomadka Prestige 101



Słyszałyście może o firmie PROMEES? :) Jeśli nie, koniecznie zobaczcie, co ciekawego mają w ofercie! :)

Ozdobne ramiączka przy biustonoszu stają się coraz bardziej modne. Każda dziewczyna lubiąca tego typu ozdoby zakocha się w ofercie sklepu Promees. Do niektórych modeli ramiączek można dopiąć piękną biżuterię w postaci charmsów. Ramiączka noszą ciekawe nazwy (Lucy, Zoey, Mia, Chloe, Aubrey, Grace...) oraz są dostępne w dwóch kolorach: czarnym i białym, co pozwala na dobranie idealnych ramiączek do swojego stanika. Mi najbardziej przypadły do gustu ramiączka Lucy i te właśnie zamówiłam. Przyszły do mnie w ekspresowym czasie, za co ogromny plus, zapakowane w eleganckie czarne pudełko, które można dać w prezencie. Polecam dziewczyny, zainteresujcie się. :)




Love,
Julia :)


środa, 11 maja 2016

Kreatywne śniadanie+ lato na Dresslink

Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Musi dobrze wyglądać, być pyszne i zdrowe, jednak coraz częściej zapominamy o tym ostatnim. Rzadko sięgamy po zdrowe opcje śniadaniowe, nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile chemii znajduje się w kolorowym opakowaniu płatków śniadaniowych z podpisem "dietetyczne". A co powiecie na zdrowe, w 100% naturalne i skomponowane przez nas musli? Takie, jakie Wy lubicie najbardziej, z takich składników, które dostarczą wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Własne musli możecie skomponować na Mixit!

Strona Mixit.pl jest bardzo przejrzysta, swoim wyglądem przyciąga do zostania na dłużej. Dostałam możliwość przetestowania i stworzenia swojego musli, a że jestem dobrą siostrą, podzieliłam się z Natalką i tak oto stworzyłyśmy dwie tuby podpisane naszymi imionami. Strona daje naprawdę sporo możliwości, wszystko możemy dobrać pod swój gust (nawet wygląd tuby, w której znajduje się musli!). Na początku należy wybrać podstawę musli, obie z Natalką wybrałyśmy owsiany grunt. Poniżej możemy rozszerzyć naszą podstawę o kilka składników, potem dodać orzechy, owoce oraz dodatki. Jak już wspominałam, musli znajduje się w woreczku, w wybranej przez nas tubie. Wystarczy wymieszać, dodać do mleka bądź jogurtu i... gotowe! :) 

Zarówno mi, jak i Natalce musli bardzo przypadło do gustu, samo tworzenie było świetną zabawą! Musli jest przepyszne, co ważne: zdrowe i stworzone przez nas samych! Zachęcam Was do zajrzenia na Mixit.pl i stworzenia własnej mieszanki! :)


A teraz czas na przedstawienie Wam kilku perełek ze strony Dresslink. Lato nadchodzi wielkimi krokami, a założę się że większość z Was nie pomyślała jeszcze o letnich zakupach? :) 
 1234
5678



Love,
Julia :)