środa, 30 marca 2016

Przegląd ROMWE- Trendy na nadchodzący sezon

Strona Romwe to jedna z tych stron, które najbardziej lubię przeglądać. Zawsze znajduję tam modne i fajne ubrania, niezależnie od stylu, raczej każdy znajdzie tam coś dla siebie. Sznurowane bluzki, spódnice w kształcie litery "A", najlepiej midi  w stylu Kim Kardashian, dekolty typu "V" to tylko niektóre trendy na nadchodzący sezon. Wszyscy wiedzą doskonale, że głównie będą dominować stonowane kolory, jeśli szukacie właśnie takich ubrań, to zapraszam Was na zakupy do Romwe! Obejrzyjcie mały przegląd, który przygotowałam, mam nadzieję, że asortyment sklepu przypadnie Wam do gustu. :)


 1 23

45 6


7 ♥ 8 ♥ 9


101112

Love,
Julia :)

poniedziałek, 21 marca 2016

Najlepsze zamówienie z chińskiej strony- CNDirect

Cześć :) Właśnie niedawno przyszedł do mnie listonosz z paczką ze sklepu CNDirect. Postanowiłam, że od razu Wam pokażę, co dostałam, ponieważ myślę, że ta paczka jest jedną z najlepszych do tej pory. :) Jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego. :) CNDirect to naprawdę warta polecenia strona, znajdziecie na niej rzeczy w przystępnych cenach i wysokiej jakości. :) Jest to moje drugie zamówienie z tej strony, więc z czystym sumieniem Wam ją polecam. ;)

Pierwszą rzeczą jest torebka, którą zamówiłam dla mojej siostry Natalki. Jeszcze nie wróciła ze szkoły, ale na pewno się bardzo ucieszy. :) Torebka jest prześliczna! Bardzo starannie wykonana, na wygodnym łańcuszku. Wygląda na małą, jest niewielka, ale w środku bardzo pojemna. Na pewno zmieści wszystkie najważniejsze rzeczy. :) 


Kolejną rzeczą, a właściwie, kolejnymi rzeczami, jakie zamówiłam, są pędzle. Śliczny zestaw czarnych pędzli ze złotymi skuwkami, z włosia syntetycznego oczywiście. ;) Pędzle przyszły zapakowane w praktyczne etui, dodatkowo były zabezpieczone przed zniekształceniem, za co ogromny plus! Najbardziej się bałam, że będą sztywne, albo nieprzyjemne w dotyku, ale uwierzcie mi- myliłam się, i to bardzo! Te pędzle są jeszcze miększe od tego popularnego zestawu, który przetestowało mnóstwo blogerek. Włosie tych pędzli jest tak miłe, że przez 10 minut siedziałam i się nimi zachwycałam. Nie dość, że są śliczne, to jeszcze takie miękkie! Nie wszystkie pędzle są dokładnie wycięte, w jednym odstaje kilka włosków, ale jestem w stanie wybaczyć tę wadę. Pędzle warte zamówienia, szczególnie że są tanie jak barszcz! :)


Już drugi raz zamówiłam portmonetkę z motywem kotka, tym razem jest to prezent dla siostry ciotecznej Mai. Ucieszy się, ponieważ kocha koty! :) Portmonetka jest bardzo miękka i słodka. :) W środku wypełniona materiałem w przepiękne kwiatki. ;) Od razu skojarzyły mi się z wiosną (dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej!). Nie mogę się doczekać, aż się spotkamy i dam jej prezencik. ;)



Ostatnią rzeczą są naklejki do french manicure. Zamawiałam takie po raz drugi, wcześniej zestaw dziesięciu opakowań w trzech rodzajach, tym razem klasyczne, półokrągłe naklejki w trzech opakowaniach. Jestem ciekawa, czy sprawdzą się tak dobrze, jak te poprzednie! :) Jak wiecie, uwielbiam french manicure, więc taki zestaw naklejek jest dla mnie idealny! :)


Love,
Julia :)

środa, 9 marca 2016

Kierunek: BLOND

Cześć :)

Ostatnio moje włosy przeszły męczarnię, a to dlatego, bo postanowiłam wrócić do swojego naturalnego koloru włosów, czyli do blondu. Ale zanim Wam opowiem, jak to zrobiłam... Może zacznijmy od początku.

W wakacje, jak chyba co roku, chciałam przefarbować włosy szamponem koloryzującym na brązowo. Wiecie, taka "farba" zmywa się po około dwudziestu myciach. Tym razem jednak błąd popełniłam w momencie sięgnięcia po farbę Palette. Mało tego, że farby trwałe nie są polecane w internecie, szamponetki są po prostu nie do zmycia. Na początku zafarbowałam się na jasno-średni brąz, wyszedł naprawdę ładny, ale się nie zmywał, a odrostów strasznie nie lubię, więc chciałam zafarbować się jeszcze raz, aby je przykryć. Nie było już tego koloru, który kupiłam wcześniej, więc wzięłam ciemniejszy, o nazwie "czekoladowy brąz", który jak sama nazwa wskazuje, miał być czekoladowym brązem, a nie kruczą czernią, jaką otrzymałam. No nic, kolor ładny, pasuje mi i dostawałam komplementy, że lepiej mi w ciemnych włosach niż jasnych, więc tak sobie żyłam w przekonaniu, że za miesiąc mi ten kolor zejdzie. Nie, nie zszedł. Mam wrażenie, że nawet jeszcze bardziej pociemniał. Wszystko mogłabym zaakceptować, ale jasne odrosty są jeszcze gorsze od ciemnych. Więc na początku plan był taki, aby włosy rozjaśnić u fryzjera. Wszystko działo się bodajże miesiąc temu.

CZWARTEK
Fryzjerka stwierdziła, że jeśli szamponetka składa się z dwóch rzeczy, które trzeba ze sobą zmieszać, jest to zwykła farba. Zaproponowała i zrobiła balejaż. Włosy po tym balejażu już były jasne, ale nie chciałam tego tak zostawiać. Odrosty rozjaśniły się do platyny, a na długości włosy miały wszystkie możliwe kolory: ciemny brąz, jasny brąz, ciemny blond, rudy, jasny blond... Z daleka włosy wyglądały całkiem jednolicie, ale wydawały się być rude

PIĄTEK
Kupiłam farbę z Joanny w jasnym i chłodnym odcieniu blondu i zafarbowałam włosy. Efekt był taki, że byłam mniej ruda i włosy były trochę jaśniejsze. Ale różnica nie była wielka.

SOBOTA
Tu po raz pierwszy farbnęłam się bez niczyjej pomocy. Farba której użyłam była tym razem z Garniera, szczerze, kupiłam ją po taniości, bo właśnie jest na promocji w Rossmannie. Znowu włosy się rozjaśniły, są jeszcze mniej rude i coraz bardziej przypominają mój naturalny kolor. 


Teraz przymierzam się do kolejnego farbowania, mam nadzieję, że za niedługo nie będzie już takiej konieczności i włosy będą przypominały moje naturalne. :)


Jak bardzo zniszczyły mi się włosy?
Szczerze? Na początku były w nienaruszonym stanie. Po kilku dniach lekko się przesuszyły i zaczęły się puszyć, ale po nakładaniu dobrych odżywek wszystko wróciło do normy. Myślałam, że będą sianowate, albo będą wypadać, ale nic z tego. Włosy jakie były, takie są. Nadal miękkie i gładkie, nawet końcówek nie mam popalonych, jak czytałam na forach. Wszyscy odradzali rozjaśniania, inne fryzjerki mówiły, że nie warto, bo szkoda włosów. Tym czasem ja zaryzykowałam i jestem zadowolona.


Zdjęcia aktualne- zrobione na dzisiejszej sesji z siostrą Natalką. :) Czekam na plusy za poświęcenie, było mega mega zimno! :p



Zapraszam Was także na konkurs, który organizuję. :) Do wygrania super nagrody! :)

Love,
Julia ;)


sobota, 5 marca 2016

A jaki jest Twój styl?

Dziewczęcy, klasyczny czy sportowy? Jaki jest Twój styl? A może nie masz swojego własnego stylu, tylko ubierasz się tak jak inni? Uważnie czytasz trendy na dany sezon i nosisz modne ubrania, które nawet Ci się nie podobają, a niemodne ciuchy, które niedawno kupiłaś już dawno leżą w koszu? Mówisz, że nie jesteś taka jak inne, masz swój charakter, a nosisz te same buty co 95% dziewczyn w Twojej szkole? Co tak naprawdę czyni nas oryginalnymi? Przecież moda zmienia się co chwila. Masz zamiar odświeżać swoją szafę co sezon, bo media piszą, że to modne, a tamto niemodne? Każdy chciałby wyróżniać się w tłumie i zwracać na siebie uwagę innych ludzi, a pomimo tego dumnie nosi to, co wszyscy (nie wliczając oczywiście starszego pokolenia, które nie daje się wciągnąć w wir internetu). A czy nie fajnie byłoby pokazać siebie? Nie słuchać opinii innych, tylko mieć własne zdanie? Co z tego, że crop topy wyszły z mody, a wracają trendy lat 60, 70 i 80? Skoro dzwony ci się nie podobają, nie zmuszaj się do ich noszenia, bo taka jest teraz moda. Założę się, że mało która dziewczyna wyszłaby teraz na ulicę ubraną tak jak jej babcia w czasach młodości. Za rok taki styl będzie normą, a koleżanki będą biły się o sukienki w stylu vintage. A jak nie za rok, to za dwa. Jak to powiedziała Coco Chanel: Moda przemija, styl pozostaje. Więc... Jaki jest Twój styl?

Aby wzbogacić posta, przygotowałam dla Was przegląd rzeczy ze sklepu CNDirect. Znajdą się tu różne style, dlatego zwróćcie uwagę na to, co tak naprawdę Wam się podoba. Nie mówię, że to, co jest teraz modne, jest ble, wiadomo, że czasy się zmieniają. Każdy czegoś szuka, ale nie każdy do końca wie czego. Weźcie to pod uwagę. Napiszcie, jaki jest Wasz styl, czy kierujecie się trendami, a może nie zwracacie uwagi na to, co nosicie? Jestem ciekawa waszej opinii. :)




Ps. Zapraszam Was na konkurs, który organizuję. :) Do wygrania dwie śliczne szminki! :) 

Love,
Julia :)

czwartek, 3 marca 2016

KONKURS! Wygraj szminkę wzorowaną na M.A.C!

Cześć! Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, do wygrania są dwie szminki wzorowane na M.A.C, a to znaczy, że wygrywają aż dwie osoby! :) Szminki były otwierane do zdjęć, jednak nie są używane. Posiadam takich szminek kilka i muszę stwierdzić, że są naprawdę bardzo intensywne i długotrwałe. Myślę, że pomimo tego, że szminki nie są oryginalnymi szminkami M.A.C, są bardzo dobrej jakości i można je uznać za ich odpowiednik, który nawet wygląda jak M.A.C! Napis na opakowaniu się starł, ale nie jest to raczej duża wada. Szminki godne polecenia! Możecie wygrać jedną z dwóch! :) Kolory to Germain (ciemna wiśnia) oraz Select Sant Germain To Shop (fuksja).



KONKURS TRWA OD 3 MARCA 2016 DO 15 MARCA 2016


Warunki uczestnictwa:
Obowiązkowe:
Zaobserwować mój blog (1 los)

Dodatkowo:
Dodać na snapchacie juliaalicjaa (1 los)
Polubić na facebooku Blogerka Juliaa (1 los)
Napisać o konkursie na swoim blogu (1 los)
Udostępnić informację na facebooku (1 los)

Wzór zgłoszenia (można skopiować):
Obserwuję jako:
Snapchat: Nie/Tak, nazwa:
Lubię na fb: Nie/Tak, imię i pierwsza litera nazwiska
Napisałam na blogu: Nie/Tak, link do posta
Udostępniłam na fb: Nie/Tak, nazwa lub imię i pierwsza litera nazwiska
Email:


Losowanie odbędzie się do trzech dni po zakończeniu konkursu, a zwycięzcy zostaną wylosowani, dlatego każdy ma równe szanse. Do zwycięzców odezwę się ja, osoba która pierwsza odpisze będzie mogła wybrać odcień szminki, którą chce wygrać. Druga osoba dostanie pozostałą.

Jeśli zwycięzca nie odezwie się w ciągu trzech dni, losuję kolejną osobę. Jeśli wiecie, że w czasie zakończenia konkursu nie będzie Was w domu, lub nie będziecie mogli mi wtedy odpisać, napiszcie to w swoim zgłoszeniu, wezmę to wtedy pod uwagę. :)
Powodzenia!

AKCEPTUJĘ TYLKO KOMENTARZE ZE ZGŁOSZENIAMI!