czwartek, 25 czerwca 2015

Moja letnia pielęgnacja ciała

Cześć dziewczyny! :)

W kilku prostych krokach przedstawię Wam moją obecną pielęgnacje ciała, która szczególnie latem jest bardzo ważna. Najważniejsze jest to, że kosmetyków których używam jest niewiele i nie są drogie, a za to są moimi ulubionymi i mogę Wam je polecić.

1. OCZYSZCZANIE
Tutaj najważniejsze dla mnie są peelingi. Moje ulubione to Tutti Frutti, które są dostępne w wielu zapachach oraz te z Joanny. Po nich skóra jest bardziej odżywiona i miękka.

Do mycia używam zazwyczaj delikatnych mleczek i kremowych żeli pod prysznic. Moje ulubione to te, które nie podrażniają skóry i jej nie wysuszają. Ważne jest też to, aby produkt był przebadany dermatologicznie i posiadał pH właściwe dla zdrowej skóry.

2. NAWILŻENIE 
W lecie nie potrzeba nam głębokiego nawilżenia, takiego jak w zimę. Bardzo fajnym balsamem, idealnym w ciepłe dni, są balsamy w sprayu. Jest to nowość, lecz coraz więcej takich balsamów wchodzi do polskich drogerii. Mój balsam świetnie nawilża i odświeża! :) Kupiłam go w Rossmannie za mniej niż 9 zł.

Oprócz tego, ostatnio bardzo polubiłam kremy do ciała z Rossmanna. Są dostępne w kilku zapachach. Głęboko odżywiają i nawilżają, oraz odświeżają skórę. Dodatkowo, opakowanie jest duże i starcza na bardzo dużo czasu.

Od kilku miesięcy w mojej kosmetyczce znajduje się także kilka produktów z Eveline. W tym, mój ulubiony jedwab do ciała. Sprawia, że skóra jest gładka i nawilżona. Zawiera drobinki pyłu, które odbijają światło nadając niesamowitego blasku!

3. OCHRONA
Wyjeżdżając na wakacje, nie można zapomnieć o olejku do opalania ciała, i innych kosmetykach do opalania! Są one niezwykle ważne.

4. TRIKI PIELĘGNACYJNE
1. Fajnym sposobem na domowy i naturalny peeling do ciała jest kawa wymieszana z oliwką. Po takim peelingu skóra jest wyjątkowo odżywiona i gładka. :)
2. Jeśli nie macie kawy, wiele dziewczyn poleca taki sam peeling, tylko że z cukrem.
3. Nic tak nie nawilża skóry jak nawadnianie organizmu. Szczególnie w upalne dni, nie zapominajmy o tym!
4. Nie wycierajcie ciała ręcznikiem zupełnie do sucha.



Jak wygląda wasza pielęgnacja ciała? :)

Love,
Julia :)

czwartek, 18 czerwca 2015

Ubraniowe nowości z sh+ shorty DIY

Cześć! :)
Ostatnio przeszłam się do ulubionego sh, w którym akurat trwa wyprzedaż. Nie spodziewałam się niczego tak ciekawego, mile się zaskoczyłam, bo znalazłam dużo bardzo fajnych rzeczy. :) Zdecydowałam się na trzy bluzki- mgiełki, po 8 zł i jedną, luźną bluzkę z miękkiego materiału za 3,50 zł. Jestem bardzo zadowolona z tych zakupów, wiele razy wcześniej znajdywałam w tym sklepie fantastyczne ubrania, ale takich bluzek jak te potrzebowałam. Idealne na lato. Delikatny materiał, śliczne, wakacyjne wzory!

Pierwsza bluzka pochodzi z nieznanego sklepu. Jest ona moją ulubioną! Żółtozielone kwiatki na białym materiale, a na samym dole ma gumkę. Bardzo fajna! :)


Druga bluzka, to ta z kolorowymi szlaczkami. Zawiązywana na dole po lewej stronie w kokardkę bardzo fajnie wygląda. :) Uwielbiam takie kolory! Dają dużo energii i humoru. :) Pochodzi z Atmosphere.


Trzecia, ostatnia już bluzka z moich "mgiełek", pochodzi z H&M. Również jest w takie kwiatowe wzory, tym razem różowo niebieskie.


Czwarta bluzka kosztowała, jak już wspomniałam, 3.50 zł. Nie wiem, z jakiego jest sklepu, ponieważ ma uciętą metkę. Mi to nie przeszkadza, bardzo ją polubiłam. Jest mega wygodna! :)


DIY! Spodenki, które mam na niektórych zdjęciach wykonałam ze starych dżinsów. Poszarpałam trochę krawędzie nogawek i powyciągałam nitki, oraz pocięłam lewą nogawkę. Nie mam żadnych dżinsowych shortów, przy ich wykonywaniu świetnie się bawiłam, bo lubię przerabiać stare i nienoszone ubrania. :)


Która bluzka najbardziej przypadła Wam do gustu?
Podobają Wam się moje spodenki? Lubicie przerabiać stare ubrania? :)

Zachęcam Was do letnich zakupów w sh. Wystarczy trochę poszperać, a można znaleźć naprawdę fajne rzeczy! Jeśli chcecie poczytać o moich radach, dotyczących zakupów w second handach, kliknijcie tutaj. Chcę Wam udowodnić, że takie sklepy wcale nie są takie złe jak o nich mówią. Nie trzeba ubierać się w znanych i drogich sklepach odzieżowych, żeby nosić modne ubrania! ;) Warto być oryginalnym. :)

Love,
Julia :)


sobota, 13 czerwca 2015

Pamiętnik- Londyn! 18-24.05

Czeeeść! <3

Mam nadzieję, że zrozumiecie, dlaczego nie było mnie tutaj tyle czasu. Wczoraj miałam już radę zatwierdzającą oceny na koniec roku, więc jestem wolna i pierwszy raz od dłuższego czasu spokojnie przespałam noc. Bez książek pod poduszką i projektów na plastykę. Bez przepisywania zeszytów do rana. Wreszcie, mam więcej czasu i nadzieję, że wynagrodzę wam długą nieobecność. :)
W tym poście opowiem wam troszkę o wycieczce do Londynu. Mówię "troszkę", bo nie jestem w stanie opisać wszystkiego, co widziałam i słyszałam. Przede wszystkim zacznę od tego, że były to warsztaty językowe. W grupkach 2-5 osobowych mieszkaliśmy u rodzin angielskich. A w ciągu dnia dużo zwiedzaliśmy, zazwyczaj lunch jedliśmy na mieście. Z tego co zdążyłam zauważyć u Anglików, mają świra na punkcie dobrego wychowania. Wpadniesz na Anglika, to on pierwszy cię przeprosi. To tylko jeden z przykładów...
W jednym z muzeów, nie mieliśmy swojego przewodnika, więc każdy chodził sam i zwiedzał o chciał. Muzeum ogromne, kilkupiętrowe. Na co wpadłyśmy z koleżanką z klasy? Chodźmy pozwiedzać sklepy z pamiątkami! No i tak chodzimy i oglądamy różne pierdółki, aż nagle spotkałam swoją koleżankę z podstawówki! W Londynie! Chwilę pogadałyśmy, potem powiedziała, że za sklepem są jeszcze dwie nasze koleżanki z podstawówki. Tak, planujemy się spotkać w Polsce od pół roku, to się w Londynie spotkałyśmy. Ciekawa sytuacja.
Jeśli macie jakieś pytania dotyczące Londynu, chętnie odpowiem na nie w komentarzach. :)

Love,
Julia :)