piątek, 23 maja 2014

Rozmyślanie o przyszłości

Hej ;)

Co u Was? Ja tydzień temu weszłam w etap poprawiania ocen. Akurat mam takiego pecha, że gdy od średniej 4.75 jest czerwony pasek na świadectwie, ja mam 4.73. Dzisiaj tak trochę rozmyślałam nad tym, co będzie za dziesięć, dwadzieścia lat? Wiem, że mam jeszcze sporo czasu na takie decyzje, ale jestem strasznie ciekawa, jak to wszystko się potoczy...

Z tego co pamiętam, kiedyś chciałam być nauczycielką. Ale gdy tylko zobaczyłam, że w realnej szkole jest zupełnie inaczej niż na filmach, straciłam chęci. Nie chciałabym być przez dzieci przezywana, znienawidzona. Po za tym nie dla mnie jest praca w takim hałasie. Wolałabym coś dużo ciekawszego,  bo co fajnego jest w byciu nauczycielem? Innym pomysłem było zostanie lekarzem, ale sama nienawidzę oglądać operacji. Na taki widok mnie mdli, a nawet jeśli to biologia mnie nudzi. Fajnie by było, gdyby udało mi się połączyć moje pasję z pracą. Moje plany na przyszłość zmieniają się z dnia na dzień, dorastają razem ze mną. Myślę, że marzenie sprzed dziesięciu lat o byciu księżniczką raczej się nie spełni... Ale pomimo wszystko wiem jedno: będę robić to, co w 100% będzie mi sprawiało przyjemność, coś, z czego będę zadowolona. Podobno piszę ładne wypracowania, lubię pisać, czytać... może zostanę dziennikarką?

Gdy zapytałam moją sześcioletnią siostrę Natalkę, jakie są jej marzenia na przyszłość odpowiedziała "Chciałabym pracować w przedszkolu!". Hmm... Bycie przedszkolanką, zajmowanie się dziećmi? Moja siostra świetnie się do tego nada, szczególnie dlatego bo jest bardzo opiekuńcza, lubi malutkie dzieci. Jest kreatywna, lubi zabawy, więc chyba to skłoniło ją do takiej odpowiedzi. Ale patrząc też na to, że nie zna innych prac, nie jestem do końca pewna czy za kilka miesięcy lub lat nie zmieni swojej decyzji. :) Mamy jeszcze naprawdę dużo czasu, ale fajnie było tak poważniej się nad tym zastanowić. ;)


Love,
Julia ;)

niedziela, 18 maja 2014

Dlaczego warto się uśmiechać?

Hej :)

Dlaczego warto się uśmiechać? Uśmiech świadczy o człowieku. Jest on podstawą, gdy się uśmiechasz ludzie wiedzą, że jesteś sympatyczny. Często nasze życie przepełnione jest pesymizmem, przez co nie uśmiechamy się często. Pomimo tego, że ja z natury jestem realistką nie znaczy to że nie jestem optymistką! :) Uśmiecham się codziennie rano, dziękując Bogu za tak piękny dzień, mimo przeciwności losu. Uśmiecham się do ludzi, bo wiem, że uśmiech jest zaraźliwy. :) Czy warto? Jasne, że tak. Każdy wygląda o wiele lepiej, gdy otrze łzy i się uśmiechnie. Uwierzcie mi, rzeczywistość wydaje się być lepsza, znikają wszystkie smutki. Wykorzystujmy szanse na sympatyczniejszy dzień! Czy tak ciężko jest zapomnieć o wszystkich problemach, smutnych wspomnieniach, do których bezsensownie wracamy, i po prostu się uśmiechnąć? Trzeba czerpać z życia to, co najlepsze! Pogrążeni w ciągłym smutku nie dostrzegamy pozytywnych chwil. Pomyśl tylko, czego brakuje Ci do szczęścia? Każdy przechodzi w swoim życiu smutne sytuacje, lecz nie każdy potrafi pogodzić się z tym i żyć dalej. Podobno większość naszych zmartwień to złe wspomnienia. Co było, już nie wróci. Teraz możemy zmienić swoje życie, wystarczy jeden uśmiech... :)

Uśmiechnij się! :)

Julia ;)

wtorek, 13 maja 2014

Co zmieniłabym w... szkole

Czeeść :) Dzisiaj pisałam kolejny egzamin, tym razem z predyspozycji językowej. To była jedna, wielka tragedia! Język rumuński, norweski, słowacki... Skąd ja mam je znać?! Rozmówki, których nawet nie rozumiałam, uzupełnianie słów, opowiadanie w różnych językach. mam tylko nadzieję, że nie poszło mi najgorzej. :)
Dzisiaj mam dla Was post- Co zmieniłabym w... szkole! Są to tylko moje opinie i pomysły. :)

Pasje, zainteresowania uczniów- Każdy z nas ma przecież inne zainteresowania. Kogoś może interesować geografia, kogoś innego muzyka, a ktoś jeszcze inny woli matematykę. Ktoś może chciałby być informatykiem, a ktoś inny polonistą. Więc czemu mamy się uczyć wszystkich przedmiotów, nawet tych, które kompletnie nas nie interesują? Być może i tak nie przydadzą nam się w przyszłości, więc po co nam to? Rozumiem nauczycieli, którzy twierdzą że ich przedmiot jest najważniejszy i my musimy go umieć, ale na pewno szkoła byłaby o wiele ciekawsza gdyby można było wybierać przedmioty, języki obce samemu.

Możliwość pokazywania swojego stylu- Irytuje mnie to, że dziewczyny nie mogą malować paznokci do szkoły. Co w tym złego? Pamiętam jeszcze, gdy moja była wychowawczyni sprawdzała nam paznokcie, a gdy któraś z nas miała pomalowane dostawała jedynkę. To jest według mnie bez sensu! A może ktoś chciałby np. zafarbować włosy? Albo ma swój własny styl ubierania się, który szkole by nie odpowiadał? Nie, szkołą to miejsce gdzie nie możesz pokazywać kim jesteś, i jaki masz styl!

Nauczyciele- Nie mam tu na myśli wszystkich, ale denerwują mnie nauczyciele, którzy w ogóle nie potrafią się wyluzować! Ciągle tylko krzyczą, a do tego zadają nam masę prac domowych. Nie mamy nawet chwili wytchnienia! A do tego lektury, i codziennie pełno sprawdzianów i kartkówek. Nie zapominając o codziennej nauce do nich, żeby nie dostać złej oceny (której u większości nauczycieli nie będziemy mogli poprawić...).

Szafki szkolne- W niektórych szkołach są, u mnie nie ma. A szkoda, bo od mojej ciężkiej torby z wszystkimi potrzebnymi książkami boli mnie kręgosłup. Na pewno nie wychodzi nam to na dobrze. Mam dość przynoszenia wszystkich książek do szkoły, z których czasem nie korzystamy, później do domu, nawet gdy nie mamy nic zadane, a następnego dnia znów do szkoły.

Więcej wycieczek- Kiedyś mieliśmy je przynajmniej raz w miesiącu, od niedawna nie mamy ich wcale. Inne klasy mają je bardzo często, my za to musimy nudzić się w szkole. Siedzimy w niej siedem godzin, pięć dni w tygodniu, od czasu do czasu przyda nam się jakiś odpoczynek. Z resztą... chyba naszą ostatnią wycieczką była zielona szkoła, we wrześniu. Moglibyśmy pojechać jeszcze raz, ale mamy inną nauczycielkę. W tym semestrze nie byliśmy na ani jednej!

Sprawiedliwość w ocenianiu- Na pewno nie raz spotkaliście się z sytuacją, gdy nauczyciel nie ocenił Was w czymś sprawiedliwie. Często tłumaczy się zwykłą "pomyłką", lecz prawda jest taka, że nie docenia naszej ciężkiej pracy. I nie ważne, czy się starasz, czy nie, czy w czymś jesteś lepszy czy gorszy. Każdy nauczyciel ma swojego ulubionego ucznia, któremu zawsze podwyższy ocenę, lub bardziej pomoże niż innym. To jest bardzo niesprawiedliwe, ale niestety...

Love,
Julia :)

niedziela, 11 maja 2014

Teraz mam co słuchać!

Hej hej! :)
Od niedawna trochę nudno się robi na dworze przez pogodę, prawda? Dlatego postanowiłam wnieść trochę pozytywnej energii! Korzystając z tego, że mam trochę wolnego czasu wczoraj poszłam z koleżanką do Empiku. Kupiłam trzy płyty: Mesajah "Brudna Prawda", Bob One "Twój ruch" oraz Ras Luta "Jeśli słyszysz". Zdecydowanie uwielbiam tego typu muzykę (rootz, reggae, ska, polski rap). A Wy czego słuchacie zazwyczaj? ;) Ja nigdy nie byłam jak typowe nastolatki, i zawsze irytowało mnie to jak ktoś porównywał mnie do innych dziewczyn. Podczas gdy koleżanki (nie wszystkie ;)) szaleją za Kwiatkowskim, czy 1D ja słucham o wiele dojrzalszej muzyki. Moje ulubione piosenki z kupionych wczoraj płyt (po jednej) to:


Mesajah "Brudna prawda"- Polubiłam tę płytę dzięki piosenkom "Babilon" i "Lepsza połowa". Delikatne dźwięki, które bardzo cenię. Manolo ma ogromne poczucie humoru, tworzy mocne teksty i ma genialny głos! Bardzo podoba mi się w tej płycie połączenia reggae+rap, polski+angielski. Wielki szacunek, w płytę włożył naprawdę dużo serca. Mesajah, jesteś moim ogniem! Nigdy nie pozwolę, żebyś zgasł... Zawsze dawał mi siłę i wielką inspirację. Dzięki niemu jednoczą się fani reggae, rapu jak i dancehallu. Płyta ma w sobie zawarty wielki przekaz, jest bardzo prawdziwa.

Bob One "Twój ruch"- Zaczęło się od tego, że usłyszałam Jego piosenkę "Daj z siebie wszystko". Spodobała mi się bardzo, więc zaczęłam słuchać całej tej płyty. Świetny pomysł na teksty piosenek, szczególnie pouczająca jest piosenka promująca album -"Twój ruch". Często nasze życie jest przepełnione pesymizmem, Bob One mówi, że powodzenie w życiu zależy od pozytywnego nastawienia. Muszę go też pochwalić za świetny wokal Świetna robota!

Ras Luta "Jeśli słyszysz"- No cóż... Zaczęło się chyba od piosenki z innego albumu "Dzięki Bogu". Wzruszająca piosenka, ale za to tak prawdziwa... Później zaczęłam słuchać "Jeśli słyszysz". Genialna płyta! W większości jest ona w "bujanych" rytmach reggae, ale usłyszeć można też elementy rapu i dobrego dancehallu. Lubię Go też za to, że potrafi otwarcie mówić o swoich poglądach, jest wierny Rastafari, i nie boi się opinii innych na ten temat. W tej płycie postanowił na własną rękę nauczyć nas- polską młodzież co jest dobre, a co złe. Według mnie nikt tak jak On nie potrafi podejść do muzyki z takim luzem. BigUp! ;>



Nadal uważasz, że reggae to tylko brud, dredy i zielsko? Ta muzyka opowiada o miłości i pokoju. 
Wiem, że to trochę nie moje lata, ale dziś szczególnie wspominam Marleya, w rocznicę jego śmierci. 

Love,
Julia :) 

czwartek, 8 maja 2014

Moja organizacja blogowa

Hej :)
Nie wiem, czy Wy również to zauważyliście, ale mój blog na nowo rozkwita! Przybyło sporo czytelników, a z każdym kolejnym postem jest coraz więcej wyświetleń i komentarzy. Bardzo za to dziękuję! Dziś napiszę Wam nieco o mojej organizacji blogowej, dzięki której będę się starać regularnie dodawać posty, i nie będę miała problemu z tym O czym by tu dzisiaj napisać? Nie chciałabym Was za bardzo zanudzać tym samym codziennie, dlatego pomyślałam nad tym jak by to zrobić- i proszę!
Dla organizacji blogowej założyłam zeszyt-zwykły, z twardą okładką (według mnie taki jest wygodniejszy). Nie licząc pierwszej strony, na której jest tytuł "Julia Blog" zrobiłam "Pomysły na posty: Maj/Czerwiec". Tu już na następne dwa miesiące planuję, o czym napisać. Nie zapisuję dat, i nie piszę w odpowiedniej kolejności. Są to tylko propozycje, nie muszę ich wszystkich wykorzystać, jednak gdy któryś wykorzystam, stawiam przy nim czerwoną kropkę. Jeśli tak się zdarzy, że kilka pomysłów, które nadal są aktualne zostanie w starych miesiącach przepisuję je na następne. Na następnych dwóch stronach są kalendarze tych miesięcy (w tym przypadku maj i czerwiec). Zapisuję planowane posty na dany dzień, stawiając taki czerwony znaczek w rogu, a niżej zapisuję tytuł posta. Na następnych stronach , tuż po kalendarzach robię "podsumowanie miesiąca", gdzie zapisuję ile przybyło obserwatorów danego dnia, i ile wyświetleń. :) Ja muszę mieć wszystko starannie napisane, mimo że nie wychodzi mi to najlepiej przez mój brzydki charakter pisma, staram się pisać ładnie i kolorowo. :) W ten sposób łatwiej jest mi znaleźć potrzebne rzeczy. W wolnym czasie zrobiłam kalendarze na następny rok, być może jak wpadnie mi jakiś pomysł na wykorzystanie reszty stron zeszytu napiszę go Wam, jak na razie ,mój sposób prowadzenia takiego zeszytu mi bardzo odpowiada.

Jak Wam się podoba moja organizacja?
Macie własną? Napiszcie! ;)

Ps. Moja mama bardzo Wam dziękuje za życzenia. :) 

Love, 
Julia :)

poniedziałek, 5 maja 2014

Dla mamy

Kochana Mamo!

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Życzę Ci zdrowia, szczęścia w życiu, spełnienia marzeń, miłości... 100 lat radości! :) Dziękuję Ci za każdy Twój uśmiech, który ogrzewa mnie w różnych chwilach życia, dziękuję za to, że jesteś zawsze przy mnie, gdy Cię potrzebuję. Abyś przez kolejne lata, nie tylko w tym jednym dniu, uśmiechała się tak jak dziś, i abyś nie zapominała, że razem z Natalką bardzo Cię kochamy! Jesteś najlepszą i najukochańszą mamą na świecie!

2010r
2010r
2014

Wszystkiego najlepszego! ♥
Julia i Natalka :)