wtorek, 9 kwietnia 2013

Siłą mnie nie zmuszą, żebym ćwiczyła na w-f'ie!

Czeeeeeść kochane! ;**
Od razu przepraszam za nie ładne wyrażanie się o hejterach na moim blogu.Ostatnio pod tamtym postem nazbierało się dużo hejtów, debili którzy nie mieli co robić. Nie interesowało mnie ich zdanie, nawet śmiałam się z ich głupoty. Ale kiedy zaczęli mnie obrażać, skończywszy przy komentarzu w którym ktoś wyraził się do mnie "frajerko" powiedziałam "dość!"! Od teraz moderuję komentarze, ponieważ nawet jeśli nie interesuje mnie zdanie hejterów, nie chciałabym jeszcze raz przeczytać, jak ktoś zwraca się do mnie "frajerko". To nie pierwszy. I nie ostatni raz. Jeśli kogoś hejtujecie, to znaczy że zazdrościcie. To znaczy że myślicie, że mnie (i innych) to rusza.  Myślicie, że ja przestanę blogować przez wasze problemy? Nie wiem kto was nauczył w rodzinie takiego zachowania. Tak czy siak, gdzieś mam wasze zdanie.

 Teraz przejdźmy do tematu notki. Wczoraj miałam nie najlepszy dzień. Zaczął się dość fajnie ;) Nie miałam problemu z wstaniem z łóżka po dwóch tygodniach nieobecności w szkole! Jestem z tego dumna, bo nie sądziłam że będzie tak dobrze ;) W szkole też całkiem fajnie. Miło było spotkać się z przyjaciółkami po długiej przerwie. Ale <jak zwykle> dobrze było do pewnego momentu. W-f'u. Nie przepadam za naszą nauczycielką, tym bardziej że nie jestem najlepsza z tego przedmiotu. Ale to co było wczoraj, to już było przegięcie. Stanie na rękach. Niby nie brzmi groźnie, ale dla mnie to horror. Kiedy nadeszła moja kolej, powiedziałam pani, że nie umiem. Że skończę ze złamaną ręką, lub rozbitą głową. Panią to nie interesowało. Kazała mi stanąć na rękach. Przeraził mnie jej wzrok, tym bardziej że to był sprawdzian. Na ocenę. Pani groziła mi jedynką, dlatego przestałam zaprzeczać i wybiłam się. Oczywiście pani mnie nie złapała, poleciałam jakoś bokiem. Tyle pamiętam, że wylądowałam na moim biednym kręgosłupie. Jak otworzyłam oczy pani stała nade mną i tylko z uśmieszkiem powiedziała: "zejdź mi z oczu". Wstawiła mi jedynkę. Mało tego mam obtarte plecy, przez co ledwo siedzę. Jeszcze tak mnie boli kręgosłup! Wiem jedno: -Nikt mnie od teraz nie zmusi do ćwiczenia na wf-ie! Chociażby mi to groziło kolejnymi ocenami!








Dziękuję wszystkim którzy to wszystko przeczytali i zrozumieli.

Przed chwilą dostałam na fb wiadomość od jednej z moich czytelniczek z prośbą o zareklamowanie jej bloga. Także zapraszam na http://pamietnik-nastolatkiiii.blogspot.com/!




16 komentarzy:

  1. No właśnie przynieś zaświadczenie od lekarza, że masz coś z plecami kurde ona jest straszna hejterzy..nie przejmuj sie nie ma czym a z tą panią nie wiem czy wiesz ale jutro ( środa ) idziemy biegać nad balaton -.-
    xoxo
    Marysiaa :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam kocham wf! :)
    Ale masz leginsy super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhh mi kiedyś w-fistka powiedziała "Teraz zwolnienia, a potem będziesz płacić by zaznac trochę ruchu" I.... prawda teraz to za fitness płacę spore pieniążki :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przejmuj sie, a z wf musisz sbie poradzic.
    julalula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie przepadam za W-F :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej. Julcia nie przejmuj się WF. Sama nie lubie tego przedmiotu. Może dlatego, że w podstawówce miałam dziwnych nauczycieli. Nie potrafiono docenić że zawsze ćwiczę, a to że nie jestem dobra miało znaczenie. Miałam 4 i musialam sie poprawiać :c
    Teraz jest inaczej. W gimnazjum pani zwraca uwage na co innego, wspiera nas i jest fajna.
    Dla mnie to przesada zebys miala stac na rekach.
    Bez zabezpieczenia bez niczego to mozesz powiedziec rodzicom i oni to na wywiadowce powiedzą. ;)
    Pozdrawiam i trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wzór na leginsach! bardzo mi się podobają :)
    i śmiesznego masz tego skaczącego cudaka :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sesja.
    Ja nienawidzę WF dlatego mam zwolnienie z ćwiczeń do końca roku :D Na lekcji WF też nie muszę zostawać ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kołnierzyk przy bluzce *.*
    Obserwuję i liczę na rewanż. ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też kiedyś miałam taką nauczycielkę wstrętną, ale na szczęście teraz mam nauczyciela, który jak ktoś czegoś nie umie to nie każe robić, np.: skok przez kozła itp...

    Zapraszam
    zmnikalatwiej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne legginsy! :)
    Ja też nienawidzę w-f :/
    dlatego w tym roku załatwiłam sobie zwolnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie piszesz, czekam na następną notkę ^^
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tak samo z w-fem.. ale już przywykłam i jakoś szczególnie się nie przejmuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod wrażeniem :)) Stylizacja fajna. Trzymaj tak dalej.

    http://z-zycia-realnego.blogspot.com/- obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna bluzka! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja! :)